Od kilku lat jesień nieodmiennie kojarzy mi się z Falkonem. Moja przygoda z tym festiwalem zaczęła się za sprawą mojego młodszego brata. Jako młody stalker JJ Jokera (jeden z pierwszych celebrytów-youtuberów) postanowił on sprawdzić wydarzenie na którym miał się pojawić jego idol. Ze względu na to, że był wówczas dzieciakiem potrzebował opieki, mniej obciachowej niż mama. Siostra się nadawała. I tak zaczęła się nasza wspólna tradycja, w której co roku wspólnie odwiedzamy Falkon.

Początki Falkonu

Pierwszy Falkon na który zostałam zwerbowana odbywał się w jednej z lubelskich szkół i był raczej niewielkim zlotem fanów fantastyki (lub gier w przypadku mojego brata).  Jednak w krótkim czasie przekształcił się z niszowego konwentu w pełnoprawny festiwal.

Falkon 2018

falkon 2018W tym roku Falkon zaskoczył nas zmianą daty. Konwent zazwyczaj odbywał się w okolicach listopada, a w tym roku został przeniesiony na październik. Zmiana terminu miała swoje dobre i złe strony. Problemem dla organizatorów okazał się termin zbieżny z PGA (Poznań Game Arena – największe targi gier), który spowodował, że fani, wystawcy i prelegenci musieli wybrać jedno z dwóch wydarzeń. Większość wybrała Poznań, co spowodowało, że XIX edycja była raczej kameralna.

W ten ciepły, październikowy weekend…falkon 2018

Falkon 2018 odbył się pod hasłem: Wschód słowiańskich mitów. Hale wypełniły słowiańskie totemy, osady oraz piękne kobiety przyozdobione polnymi kwiatami. Nie zabrakło również postaci z „innych bajek”, które rywalizowały w corocznym konkursie cosplayowym.

 

W słowiańskim klimacie odbywały się również prelekcje. Można było poszerzyć swoją wiedzę o obrzędy pogańskich Słowian czy dowiedzieć się czegoś więcej o mitologii słowiańskiej. Hasło przewodnie nie zdominowało całkowicie Falkonu, więc każdy mógł poszukać w prelekcjach (wykładach) czegoś dla siebie, od rozważań na temat SI do naturalnych metod nawigacji 😉

Będę grał w grę

Tradycyjnie coś dla siebie mogli znaleźć gracze. W tym roku dominująca była strefa gier retro, gdzie można było pograć na starych konsolach Pegasusa czy Atari. Promowano także nowego Quake’a, zachęcając uczestników do zapoznania się z grą oraz do wzięcia udziału w turnieju w którym nagrodami były karty z kodami do gry oraz inne gadżety. Fani e-sportowej rywalizacji mogli spróbować swoich sił również w turnieju w Fifę, Osu czy Tekkena.

falkon 2018

Jak zwykle atrakcji było sporo i każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Wystawcy zachęcali różnorodnym towarem. Kupić można było wszystko od książek, poprzez komiksy, plakaty, kubki i cała resztę różnorodnych gadżetów.

Tradycyjnie organizatorzy zadbali także o fanów planszówek dla których przeznaczona była spora hala. W gamesroomie można było wziąć udział w turnieju lub po prostu pograć ze znajomymi. falkon 2018

Na plus zmieniono strefę gastronomiczną, która w tym roku znalazła się przed halą i wzbogaciła się o kilka stolików. Zjeść można było hamburgery, pieczone ziemniaki czy pyszne podpłomyki. Pogoda dopisała, więc kawa z muffinkami spożywana w plenerze wśród złotych liści, Geralta, Deadpool’a i innych cosplayerów zyskała jakiś bajkowy wymiar 😉falkon 2018

Falkon jest jednym z jaśniejszych punktów na mapie kulturalnej Lublina. Wydarzeniem w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Jeżeli zatem interesujecie się grami, literaturą czy szeroko rozumianą fantastyką to koniecznie odwiedźcie lubelski Falkon. Przynajmniej raz, a wrócicie po więcej 😉

Twisted Lemon