Każdy z nas ma czasami zły dzień. Niekiedy tydzień. Miesiąc. Rok. Motywacja w nas umiera, bliscy wkurzają, a zbiegi okoliczności czyhają za rogiem, aby podstawić nam nogę.

Kilka lat temu przytłoczona przez problemy i pozbawiona chęci do życia snułam się po sklepie. Tak się akurat złożyło, że dopadło mnie wtedy kilka porażek naraz. Nie lubię dzielić się problemami z bliskimi. Zawsze mi się wydaje, że ich rady są nieadekwatne do problemu. A standardowe „Nie martw się…jakoś to będzie” kojarzy mi się ze Scarlett O’Harą, która mówiła „Pomyślę o tym jutro”. Motywacja mniej niż zero.

Książki. Lek na całe zło

Chodząc bez celu, zabłądziłam na dział książek. Moją uwagę przykuła niebieska książeczka o dziwnym tytule „Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu” Regina Brett.
Podtytuł był adekwatny do mojego samopoczucia i obecnej sytuacji życiowej. 300 stron, czyli dwa dni na zajęcie głowy czymś innym niż myślenie o problemach. Cena niewygórowana. Decyzja zapadła. Koszyk. Kierunek kasa.

Zanim zacznę…

Zanim zacznę czytać książkę. Zawsze sprawdzam, co ciekawego znajduje się na jej tyle. Tutaj był to cytat:

Bez trudu zdołasz przetrwać każdy dzień, jeśli potrafisz przetrwać jedną chwilę. Rozpacz to wytwór wyobraźni, która udaje, że przyszłość istnieje, i uparcie przewiduje miliony chwil, tysiące dni, czym tak cię wyczerpuje, iż nie potrafisz żyć chwilą, która trwa.

Powyższy fragment zadziałał. Książkę zaczęłam czytać już w drodze do domu. Skończyłam tego samego dnia. Ostatnio z takim entuzjazmem czytałam jako dziecko.

Co mnie tak urzekło? Ciepło zawarte w słowach autorki. Swobodny styl. Szczerość. Forma. Każdy rozdział to osobna historia. Każda ciekawa i pełna emocji. Każda poprawiająca nastrój, dająca pocieszenie, motywację, rozbudzająca entuzjazm.

Po pierwszej dawce chciałam więcej. Kolekcja powiększała się o kolejne tytuły:

„Bóg zawsze znajdzie ci pracę”

„Jesteś cudem”

„Kochaj”

i ostatnią – „Mów własnym głosem”

motywacja w 5 kolorach.Regina BrettRegina Brett utwierdziła mnie w przekonaniu, że najlepsze książki motywacyjne piszą Amerykanie. Ich historie ocierają się o ekshibicjonizm. Piszą bez skrępowania o porażkach, momentach słabości, kompromitacjach. Z wad czynią zalety. Uzewnętrzniają emocje. Nie wiem, czy jest to efekt popularności psychoanalityków, czy łatwego dostępu do antydepresantów w Stanach Zjednoczonych, ale emocjonalnie wyprzedzają nas o lata świetlne.

Dlatego każdej osobie z niedoborem dobrego humoru szczerze polecam książki Reginy. Warto przeczytać choćby jedną z nich. Kolejność nie jest ważna, każda stanowi odrębną całość. Waszym wyborem pokierują emocje, albo po prostu kolor z nimi związany.

Twisted Lemon

motywacja w 5 kolorach.Regina Brett