W ubiegłym tygodniu Lublin odwiedziła jedna z moich ulubionych pisarek – Regina Brett. Jak było na spotkaniu? O co pytali czytelnicy? I za co Polki pokochały Reginę?

Listopad jest dla mnie miesiącem w którym, jak ssak zapadający w zimowy sen, ograniczam wszelką aktywność. Owinięta w koc, wyposażona w dzbanek Earl Grey’a z cytryną i stertę książek opuszczam swój azyl tylko w imię najwyższej konieczności. Nie skutkują prośby i groźby. Nie kuszą imprezy i obniżki cen. Stagnacja.

nicnierobienie

Jedyną aktywnością jest scrollowanie, pozornie niestwarzające żadnego zagrożenia dla słodkiego nicnierobienia. Facebook jest jednak podstępną bestią, która nieustannie inwigiluje twój każdy krok w sieci i podsuwa Ci treści wobec których nie pozostajesz obojętny. Tak było i tym razem. Facebook zaatakował mnie bez ostrzeżenia informując o spotkaniu z Reginą Brett w Lublinie. Nieobecność byłaby niewybaczalna. W końcu jak często się zdarza, że ulubiona pisarka przyjeżdża do twojego miasta?

Kim jest Regina Brett?

Regina Brett jest autorką popularnych w Polsce książek motywacyjnych. Amerykanką. Dziennikarką. Fajterką, która pokonała raka. Jej książki w formie poradników oferują nam wskazówki na trudne chwile, inspirują do działania i motywują, kiedy tracimy zapał. Pierwsza z nich: Bóg nigdy nie mruga znajdowała się na liście bestsellerów New York Times’a, a kolejne nieustannie powiększają grono jej wielbicieli.

 

spotkanie z Reginą Brett

Spotkanie z Reginą Brett

Spotkanie z Reginą Brett zorganizowane zostało przez Empik w lubelskiej Plazie. O zaplanowanej godzinie rozpoczęcia, wszystkie miejsca siedzące były już zajęte, a dookoła tłoczyli się fani autorki. Szczęśliwie udało mi się znaleźć miejsce blisko sceny, skąd mogłam komfortowo obserwować całe wydarzenie.

Zdecydowaną większość publiczności stanowiły kobiety. Każda z nich trzymała w ręku jedną albo kilka kolorowych książek z niecierpliwością oczekując na autorkę. Reginę powitano brawami.

Nie uczestniczyłam w wielu spotkaniach autorskich i zastanawiałam się jaką formę przyjmie to wydarzenie. Czy będzie to jedynie promocja najnowszej książki? Ile książkowej Reginy zobaczymy na spotkaniu? Czy będzie to coś więcej niż spotkanie ze znaną osobą?

Regina nie zawiodła.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Thanks #Lublin and #empik and #insignismedia for giving #reginabrett such joy!

Post udostępniony przez Regina Brett (@reginabrett)

Mów własnym głosem

Pierwszą część spotkania wypełniła krótka recenzja autorki odnosząca się do nowo wydanej książki: Mów własnym głosem. Regina mówiła, jak istotne w życiu człowieka jest głoszenie prawdy. Odwaga. Własne zdanie. Nasza opinia. Kobiety słuchały jej z fascynacją. Znikną gdzieś polski sceptycyzm i niechęć. Pojawiła się ciekawość.

spotkanie z Reginą BrettPytania

Po krótkim wstępie nastąpił czas na zadawanie pytań. Pytano o jej stosunek do akcji #metoo. O to, skąd można mieć pewność, że oskarżenia są prawdziwe? Autorka odpowiedziała w sposób nietuzinkowy. Według niej przydatna w tym przypadku może być taktyka dziennikarzy, która za autentyczne uznaje sytuacje potwierdzone przez co najmniej trzech świadków (uczestników).

Głęboko w pamięci utkwiło mi także pytanie dotyczące odwagi w pisaniu o rzeczach osobistych, które zadała kobieta po pięćdziesiątce. Chciała wiedzieć jak poradzić sobie z nieśmiałością. Regina poradziła jej, aby spisać na kartce wszystkie swoje obawy, a później jej się pozbyć. Tzn. kartki, a nie kobiety 🙂 Aby działać na przekór temu, co nas ogranicza.

Wiele kobiet pytało o to, jak być odważną.

Widzowie docenili autentyczność pisarki, zadając coraz więcej osobistych pytań. Bezpośredniość Reginy przełamała nieśmiałość. Brak odwagi. Dystans.

spotkanie z Reginą BrettAutografy

Stojąc po autograf autorki, miałam okazję słyszeć jej rozmowy z czytelnikami. Face to face, bez mikrofonu. Kobiety nie kryły swoich emocji. Otwierały serca. Jej książki były dla nich pomocą w wielu trudnych chwilach. Nastolatce pomogły podczas walki z rakiem. Kobieta tłamszona przez męża zyskała pewność siebie. Inna zdecydowała się zmienić pracę. Jeszcze inna zaczęła pisać. Regina każdego słuchała z uwagą, każdemu dawała słowa pocieszenia, każdego traktowała indywidualnie. Nie było tu miejsca na wyuczone formułki, autokreację.

Nie uczestniczyłam nigdy wcześniej w tego typu wydarzeniu. Spotkanie z autorką wyzwoliło w Polkach jakąś niezwykłą więź. Potrzebę bycia odważną, mówienia o swoich emocjach, mówienia własnym głosem i pokonywania trudności z podniesioną głową. Obserwując popularność wśród kobiet osób takich jak: Regina Brett, Ewa Chodakowska czy Martyna Wojciechowska dochodzę do wniosku, że gdzieś głęboko w nas istnieje potrzeba budowania własnej odwagi. I wiecie co? O tym była właśnie moja rozmowa z Reginą. O odwadze. Być może doczekamy się zatem 50 lekcji o tym: Jak być odważnym?

Twisted Lemon

spotkanie z Reginą Brett